Dlaczego Litwa nie głosowała za Rosję na Konkursie Piosenki “Eurowizji 2015”?

empr.media-eurovision-2015

Wciąż nie milknie hałas wokół oceny Litwy “0” w historii “Eurowizji”… Lecz przedstawcie sobie – co było by, gdyby pedofil wyszedł z uwięzienia i od razu zaczął pracować w ogrodzie dziecięcym.

I podczas pierwszego spotkania z ojcami dzieci on przedstawił by się tak: “Będę tatusiem dla waszych dzieci”. Jak by reagowali ojcowie?

Toż samo było wczoraj. Wieloletni gwałciciel krajów Europy, Rosja, która przejawiła się jak agresor co do Ukrainy, na scenie “Eurowizji” śpiewa piosenkę z takimi słowami:

Praying for peace and healing;
I hope we can start again
We believe
We believe in a dream.

Jeśli ktoś myśli, że tu nie ma żadnej polityki, spróbujcie wyjaśnić, jak tę piosenkę podbierały dla “Eurowizji” – żadnego doboru narodowego nie było, widać, jedno kremlowskie zamówienie: “Tego roku zaśpiewamy o pokoju, che, che”.

Mi nie zdarzyło się słyszeć, lecz może podczas Drugiej Wojny Światowej gdziekolwiek chór niemieckich żołnierzy śpiewał piosenki o miłości do Żydów? Może Turcy kiedykolwiek przedstawiali na “Eurowizji” piosenkę z tekstem “Każdy Armenczyk – nasz przyjaciel, dla jego na wszystko jesteśmy gotowe”?

Spójrzcie na historię “Eurowizji”, które pojawiło się w 1956 roku, jak miara walki z wojną. Kilka dni temu Ambasador Austrii powiedział o konkursie następne: “Eurowizja” z początku swojego pojawienia zawsze posyłała wiadomość o pokoju, porozumieniu i tolerancji”. Pokój, porozumienie i tolerancja – czy dotyczą te słowa Rosji?!

I oto ten stary pedofil, w zanieczyszczonych gnojem wojskowych butach przychodzi do ogrodu dziecięcego i mówi – będę lepszym tatusiem dla waszych dzieci, ponieważ bardzo lubię dzieci. Śpiewać o pokoju przed 200 mln. audytorium, kiedy napadłeś i okupowałeś ziemie kilku sąsiadów?

A podczas przepisania ocen przedstawiać się, jak “Mother Russia”. Czyja mama? Radzieckich dzieci, których wciąż gwałci, czy całej Europy? Była by niezła taka asocjalna mamusia, nic dziwnego, że ostatnie dziecko uciekło z domu 20 lat temu.

Jeśli ktoś proponuje oddzielać muzykę od polityki, spójrzcie, sama Rosja tego nie zrobiła – takiego projektu kiepkowania politycznego, jak na “Eurowizji”, na pewno, dawno nie było. Dziękuję Szwecji, dzięki której nie stało się największe fiasko “Eurowizji” za całą historię konkursu. I dziękuję Litewskiej Narodowej Komisji (red. EMPR – oraz San Marino), która spuściła piosenkę do kanalizacji, – której by pięknej ona nie była, lecz, kiedy pedofil śpiewa “lubię dzieci”, to może podobać się tylko ślepym czy tym, kto nie ma dzieci.

Uliana Bilous, EMPR po polsku

Oryginalna wersja artykułu w języku rosyjskim dostępna tutaj – ru.delfi.lt

Artykuł o ocenach na Konkursie Piosenki Eurowizji 2015 w języku angielskim można przeczytać tutaj – empr.media 

 

CONTACT US

You can send us an email and we'll get back to you, ASAP. EMPR team

Sending

Copyright ©2014-2017 EMPR

Log in with your credentials

Forgot your details?